Go To Top

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Mogłoby się wydawać, że istnienie Jezusa jest aksjomatem, a jednak nie. Wiele osób uważa, że osobę Jezusa można przyrównać do istnienia Świętego Mikołaja (tego komercyjnego), Królewny Śnieżki lub 7 krasnoludków, lecz to błędne i płytkie myślenie, które może prowadzić do myślenia siedmioletniego dziecka... Dziecka? A może dorosłego człowieka?

Od niepamiętnych czasów w ludzkich umysłach pojawiały się motywy znane z chrześcijaństwa. Idee tak bliskie nam dziś kreowały się już od setek lat. Pojawiające się motywy chrześcijańskie wśród naszych odległych przodków nie umniejszają naszej religii, jak wiemy, prawdę warto naśladować, i to działo się przez wieki, aż w końcu wszystkie wyobrażenia urzeczywistniły się 2000 lat temu.

 

 

W zamyśle Bożym dostrzegamy przechodzenie od niedoskonałości do doskonałości, tak jak działo się to w rozwoju koncepcji Boga i religii, tak dzieje się w przypadku opowieści biblijnej. Na początku dostrzegamy przygotowanie izraelitów na przyjęcia Chrystusa. Jezus tylko i wyłącznie mógł być przyjęty w Izraelu, gdyż w Indiach okrzyczano by Go awatarą, w Grecji potomkiem jednego z panteonu bogów, a w Cesarstwie Rzymskim uznano by Go za pretendenta do tytułu cesarskiego. Tylko izraelici mieli najbardziej poprawną wizję Boga i wiary. W końcu cały Stary Testament prowadzi do Jezusa. Tak samo i Nowy Testament objawia nam stopniowo prawdziwego Boga w Trójcy Jedynego; najpierw dostrzegamy Boga Ojca, później Syna Bożego Jezusa, a na końcu Ducha Świętego.

Proroctwa:

Według różnych wyliczeń w Starym Testamencie znajdziemy około 400 proroctw dotyczących osoby Jezusa. Nie są to opowieści, które można interpretować na wiele sposobów, jak mają to do siebie proroctwa typowe dla jasnowidzów (pomijam fakt skąd ich dar widzenia...), są to dokładne informacje. Ciężko jest wypełnić w swoim życiu ponad 400 proroctw, gdy otaczają nas tłumy ludzi. Są proroctwa, których nie da się dostosować, bo przecież Jezus nie mógł wybrać sobie, chociażby miejsca urodzenia. Skąd mamy pewność, że proroctwa nie zostały napisane po śmierci Chrystusa, gdy już znano dobrze opowieść o Nim? Odkrycia z Qumran pozwalają nam wykreślić taką możliwość, gdy odnaleziono tam  zwoje Tory, jedynie bez Księgi Estery. Przede wszystkim zwoje zawierają Księgę Izajasza, która jest szczególnie nasycona proroctwami dotyczącymi Jezusa. Zwoje datowane są na około 125 rok przed Chrystusem, więc proroctwa istniały przed narodzeniem się Jezusa, nie mogły być napisane po Jego śmierci.

Mniej więcej w roku 700 p.n.e. prorok Micheasz podał nazwę wioski Betlejem jako miejsce urodzenia Mesjasza izraelskiego (Micheasz 5:1,2). Wypełnienie tego proroctwa w postaci narodzin Chrystusa jest jednym z najbardziej znanych i najpowszechniej celebrowanych faktów historycznych]”. Zgodzisz się, że Jezus nie mógł sobie wybrać, gdzie się urodzi?

„W V wieku p.n.e. prorok o imieniu Zachariasz oznajmił, że Mesjasz zostanie zdradzony za cenę niewolnika ''trzydzieści sztuk srebra'', zgodnie z prawem żydowskim, jak również, że pieniądze te zostaną użyte do kupna pola cmentarnego dla biednych ludzi spoza Jerozolimy (Zachariasz 11:12-13). Zarówno Biblia, jak i świeccy historycy podają, że Judasz Iskariota otrzymał trzydzieści srebrników za zdradzenie Jezusa. Wymienione źródła wskazują również na to, że pieniądze te zostały użyte do nabycia ''pola garncarza'', na cmentarz dla cudzoziemców (Mateusz 27:3,10)”.

Około 400 lat, zanim wynaleziono ukrzyżowanie, Król Dawid i prorok Zachariasz opisali śmierć Mesjasza w słowach, które w wierny sposób przedstawiają ten rodzaj egzekucji. Następnie, obaj autorzy twierdzą, że ciało zostanie przekłute, a kości nie zostaną złamane, w przeciwieństwie do tego, czego normalnie dokonywano po ukrzyżowaniu (Psalm 22 i 34:20; Zachariasz 12:10). Zarówno historycy, jak i autorzy Nowego Testamentu potwierdzają wypełnienie tych przepowiedni: Jezus z Nazaretu umarł na rzymskim krzyżu, a jego niezwykle szybka śmierć wyeliminowała konieczność normalnego łamania kości. Włócznia została wbita w jego bok, aby sprawdzić, czy zmarł".

Zburzenie Jerozolimy:

W roku 70 miało miejsce zburzenie Jerozolimy, to właśnie w tym mieście mogliśmy znaleźć wiele dowodów dotyczących życia Jezusa, zapewne wiele z nich niestety przepadło. Wszystkie wydarzenia z życia Jezusa miały miejsce w małej prowincji Judei, gdzie nie było facebookayoutube, informacje nie rozchodziły się w mgnieniu oka. Wszystkie relacje musiały być przekazywane ustnie i zapisane ręcznie, a więc prawie w ogóle nie docierały one do uszu historyków. Historycy i kronikarze z tamtych czasów bardzo często pisali wyłącznie w obranych sobie tematach (nie tylko to cechuje tamte czasy, ale i dzisiejsze). Opisywali np. życiorysy kolejnych przywódców, jak uczynił to historyk Korneliusz Tacyt lub pod dyktando swoich mocodawców, jak choćby historyk Józef Flawiusz. Nierzadko przy tym pomijali istotne znane nam dziś postaci historyczne lub wydarzenia okresu historii. W dodatku często przecież z zapisu tych antycznych historyków, którzy wspominają coś o Jezusie lub chrześcijanach zachowały się tylko nieliczne, lub szczątkowe opracowania. Chrześcijanie w początkowej fazie należeli do tak zwanej biedoty, a więc wszelkie rękopisy były spisywane na słabej jakości papirusach.

Fakty historyczne:

Źródła możemy podzielić na:
1) Rzymsko-Greckie
2) Żydowskie
3) Wczesnochrześcijańskie
4) Biblijne

Źródła będą dotyczy wzmianki o Jezusie, chrześcijanach, wydarzeniach biblijnych itd. 
Relacje chrześcijańską potwierdza wiele zapisów historycznych, np.:

Józef Flawiusz, „W owym czasie pojawił się Jezus, człowiek mądry, jeśli w ogóle nazwać go należy człowiekiem; dokonywał, bowiem rzeczy niezwykłych, był nauczycielem ludzi, którzy z radością garną się do prawdy i zarówno wielu Judejczyków, jak i wielu Greków pociągnął za sobą. On to był Chrystusem. Na podstawie oskarżenia wniesionego przez najznakomitszych u nas mężów Piłat skazał go na ukrzyżowanie, ale jego dawni przyjaciele nie przestali go miłować; bo trzeciego dnia ukazał się im znowu żywy, tak jak przepowiedzieli Boscy prorocy, którzy głosili też bardzo wiele innych zdumiewających zapowiedzi o jego osobie. Jeszcze dziś istnieje społeczność, która od jego miana otrzymała nazwę chrześcijan” [1].

„Wielu Żydów sądziło, że zniszczenie armii Heroda było dziełem Boga jako sprawiedliwa kara za to, co uczynił z Janem zwanym Chrzcicielem, którego Herod zamordował. Był on dobrym człowiekiem i nakazywał żydom praktykować cnotę zarówno w prawości w stosunku do siebie nawzajem, jak i w oddaniu Bogu” [2].

„Annasz zwołał sanhedryn i stawił przed sądem Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem oraz kilku innych. Oskarżył ich o naruszenie Prawa i skazał na ukamienowanie” [3].

Korneliusz Tacyt,  opisując panowanie Nerona oraz spalenie Rzymu w r. 64, pisze m.in., że Cezar:„Podstawił winowajców i dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których znienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazwał. Początek tej nazwie dał Chrystus, który za Tyberiusza skazany był na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata, a przytłumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy, dokąd wszystko, co potworne albo sromotne, zewsząd napływa i znajduje licznych zwolenników” [4].

Pliniusz Młodszy, w swoim liście do cesarza Trajana zwraca się z pytaniem, jak powinien traktować wyznawców Chrystusa. Wyjaśnia, że dotychczas skazywał na śmierć tych, którzy nie chcieli powtórzyć „inwokacji bogów”, „złożyć ofiary z wina i kadzidła przed posągiem cezara” i „przekląć imienia Chrystusa” (por. [5]).  Pisał: „Mieli zwyczaj w pewnych dniach zbierać się przed świtem i śpiewać pieśni Chrystusowi, jako Bogu”.

Swetoniusz: „Zostali poddani torturom chrześcijanie, ludzie wyznający nową i zbrodniczą wiarę”.
W żywocie Klaudiusza czytamy: „[Klaudiusz] wyrzucił z Rzymu wszystkich żydów, którzy ciągle wywoływali rozruchy, podburzeni przez niejakiego Chrestosa” [6].

- Thalluspisze na przykład o zaćmieniu i trzęsieniu ziemi przy egzekucji Jezusa: „Na cały świat tamże zaległa zastraszająca ciemność; i skały rozdarły się przez trzęsienie ziemi; i wiele miejsc w Judei i innych okręgach zostały zburzone. Tę ciemność Thallus, w swojej trzeciej księdze Historii, określił (jak mi się wydaje bez powodu) zaćmieniem słońca”.

Pisali również filozofowie, prawnicy, satyrycy, władcy itd.:

- Cesarz Hadrian

Mar Bar-Serapion, „Jest to korespondencja autorstwa pochodzącego z Syrii stoickiego filozofa o imieniu Mara Bar-Serapion (ܡܪܐ ܒܪ ܣܪܦܝܘܢ) co dosłownie znaczy Mara, syn Serapiona do jego syna, zwanego również Serapionem. List został napisany pomiędzy 73 rokiem a końcem II wieku”)” [7].

- Lukian z Samosaty, „Chrześcijanie wciąż ubóstwiają człowieka – osobę wybitną, który przedstawił im ich osobliwe obrzędy, z powodu czego został ukrzyżowany...że żyją i wierzą w nieśmiertelność..., że są oddanymi ludźmi... i że zostało im zaszczepione przekonanie przez ich prawodawcę, iż są braćmi od chwili nawrócenia się i odrzucenia bogów greckich..., oraz że wierzą w ukrzyżowanego mędrca, żyjąc według wskazanych przez niego praw” [8]. - Tertulian rzymski prawnik (160-220 n.e), wspomina w swoich opracowaniach, że: - Tyberiusz (cezar) - rozważał pewne detale z życia Jezusa przed Rzymskim Senatem w próbie Jego obrony.

- Celsusbył żyjącym w II wieku n.e. greckim filozofem poznanym m.in. z tego, iż ok. 180 roku n.e. napisał wiele opracowań atakujących chrześcijan. Jego antychrześcijańskie opracowania zostały w znacznej części przytoczone przez polemizującego z nim w tej kwestii Orygenesa. W swoich licznych pracach stara się on określić Jezusa jako: „czarownika” i „zwyczajnego człowieka”. Celsus jest najstarszym znanym nam piszącym oponentem chrześcijaństwa, jednakże jego krytyka wyraźnie dowodowo-historycznie potwierdza, tak historyczną postać Jezusa, jak i działalność samych chrześcijan w owym czasie (por. [9]).

Flegon: „Było już około godziny szóstej, a jednak całą tę ziemię ogarnęła ciemność aż do godziny dziewiątej, gdyż zanikło światło słoneczne” [10] (Łk. 23, 44. 45; por. Mt. 27, 45; Mr. 15, 33).


Jeżeli chodzi o krytyczne źródła, można wpisać w nie oczywiście Talmud babiloński. „Czytamy w nim m. in. o „Jeszu”, który został powieszony „w wigilię Paschy” za to, że „uprawiał czary i zwodził, i odciągał Izrael od Boga” [11] [12]   źródła faryzejskie. Źródła te starają się ukazać Jezusa, jako zbuntowanego magika i zwodziciela, co w tym przypadku wydaje się oczywistym, ze względu na uwypuklenie błędów faryzeuszy przez Jezusa. W tym przypadku świetnie pasuje proroctwo napisane II wieki przed Chrystusem, które pochodzi z Księgi Mądrości:

„Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów.
Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo — jak mówił — będzie ocalony. Tak pomyśleli — i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dusz czystych. Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka — uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą” (Mdr 2, 12-20).

Źródła chrześcijańskie, to głownie takie postacie, jak:


Klemens I lub Klemens Rzymski, (zm. około roku 100), przełożony gminy rzymskiej, papież w latach 88 - 97, święty, zwany Apostołem pokoju. Zaliczony do ojców Kościoła. Najstarszy znany z imienia pisarz starochrześcijański.

Ignacy Antiocheński, zwany Teoforem (scsBogonosiec - „noszący Boga”; ur. ok. 30 n.e., zm. ok. 107 n.e. w Rzymie), święty, jeden z pierwszych Ojców Kościoła. Zaliczany do pisarzy starochrześcijańskich.

Justyn Męczennik, ur. we Flawii Neapolis w Palestynie ok. 100 n.e., religię chrześcijańską przyjął ok. 130 n.e., zmarł (ścięty mieczem) w Rzymie ok. 165 r. (między 163 a 167). Filozof i apologeta tworzący w języku greckim. Wyznawał poglądy millenarystyczne. Zaliczony został do najstarszych pisarzy starochrześcijańskich. Święty katolicki i prawosławny.

Papiasz, biskup Hierapolis w Azji Mniejszej, teolog, jeden z Ojców Apostolskich, żyjący prawdopodobnie w latach 60-135, święty.

Kwadrat Apologeta, święty chrześcijański. Żył w czasach apostolskich, był uczniem Apostołów (auditorapostolorum). Gdy do Azji Mniejszej, w której mieszkał Kwadrat, przybył cesarz Hadrian, otrzymał od świętego Apologię – książkę, w której bronił wyznawanej przez siebie wiary (stąd przydomek).

Polikarp ze Smyrny, (ur. ok. 69-82, zm. 22 lutego 156 r.) – biskup Smyrny (obecnie Izmir w Turcji), święty katolicki i prawosławny (jako męczennik; scsSwiaszczennomuczenik Polikarp, jepiskopSmirnskij), zaliczony do Ojców Apostolskich. Według tradycji znał osobiście kilku Apostołów i miał być ukochanym uczniem apostoła Jana (Ewangelisty). Przez niego został też mianowany biskupem Smyrny.

Gdy np. św. Polikarpowi oczekującemu egzekucji przez wrzucenie do ognia, zaoferowano możliwość ocalenia swojego życia w zamian za wyrzeczenie się Jezusa, - odpowiedział: „Służyłem Mu otwarcie przez 86 lat i nigdy mnie nie zawiódł, czemu więc miałbym teraz zaprzeć się mego Pana i Zbawcy?”

Ireneusz z Lyonu, (ur. ok. 140, w Azji Mniejszej – zm. ok. 202) – święty Kościoła katolickiego; najwybitniejszy teolog II wieku, apologeta, pisarz chrześcijański, pisał po grecku. Wychował się w Smyrnie (obecnie Izmir). Był uczniem św. Polikarpa, jednego z Ojców Apostolskich. Około 178 roku, za czasów panowania cesarza Marka Aureliusza, już jako biskup Vienny, został po śmierci bpa Potynanajpierw administratorem, następnie biskupem Lyonu (łac. Lugdunum).

Cyprian z Kartaginy, biskup Kartaginy i męczennik za wiarę, pisarz apologeta chrześcijaństwa. „Nawrócenie i działalność: Był nauczycielem retoryki, pod wpływem kapłana Cecyliusza, przyjął wiarę katolicką i rozdał ubogim wszystko, co posiadał. Przyjął chrzest w 245 roku i wkrótce potem święcenia kapłańskie. Godność biskupa otrzymał w 248 r.”. „Śmierć męczeńska: 30 sierpnia został przesłuchany przed prokonsulem Aspazjuszem Paternusem, który skazał go na wygnanie do Curubis. Rok później został przesłuchany przed nowym prokonsulem Galeriuszem Maksymem. Przesłuchanie zakończyło się skazaniem Cypriana na śmierć przez ścięcie mieczem za niezłożenie ofiary bogom rzymskim. Wyrok wykonano 14 września 258 r. na Villa Sexti, niedaleko Kartaginy”.

 

Źródła Biblijne:


- Apostołowie

- Krewni

- Ewangeliści

- itd.

Paweł z Tarsu pisał: „Jeżeli zatem głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie zmartwychwstał. Jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. Okazuje się bowiem, żeśmy byli fałszywymi świadkami Boga, skoro umarli nie zmartwychwstają, przeciwko Bogu świadczyliśmy, że z martwych wskrzesił Chrystusa. Skoro umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach. Tak więc i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie. Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania. Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie (1 Kor 15:12-21).


„Jeszcze raz mówię: niech mnie nikt nie uważa za szaleńca, a jeżeli już tak, to przyjmijcie mnie nawet jako szaleńca, abym i ja mógł się nieco pochlubić. To, co powiem, nie według Pana powiem, lecz jakby w szaleństwie, mając rzekomy powód do chluby. Ponieważ wielu chlubi się według ciała — i ja będę się chlubił. Chętnie przecież znosicie głupców, sami będąc mądrymi. Znosicie to, że was ktoś bierze w niewolę, że was objada, wyzyskuje, że was z góry traktuje, że was policzkuje. Mówię to ku waszemu zawstydzeniu, tak jakbym chciał okazać moją pod tym względem słabość. Jeżeli inni zdobywają się na odwagę — mówię jak szalony — to i ja się odważam. Hebrajczykami są? Ja także. Izraelitami są? Ja również. Potomstwem Abrahama? I ja. Są sługami Chrystusa? Zdobędę się na szaleństwo: Ja jeszcze bardziej! Bardziej przez trudy, bardziej przez więzienia; daleko bardziej przez chłosty, przez częste niebezpieczeństwa śmierci. Przez Żydów pięciokrotnie byłem bity po czterdzieści razów bez jednego. Trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci; w pracy i umęczeniu, często na czuwaniu, w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości, nie mówiąc już o mojej codziennej udręce płynącej z troski o wszystkie Kościoły. Któż odczuwa słabość, bym i ja nie czuł się słabym? Któż doznaje zgorszenia, żebym i ja nie płonął? Jeżeli już trzeba się chlubić, będę się chlubił z moich słabości. Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ten, który jest błogosławiony na wieki, wie, że nie kłamię. W Damaszku namiestnik króla Aretasa rozkazał pilnować miasta Damasceńczyków, chcąc mnie pojmać. Ale przez okno spuszczono mnie w koszu przez mur i tak uszedłem rąk jego (2 Kor 11: 16-33).

Sądzę, że jest to odpowiedź dla osób, które uważają, że apostołowie sobie wszystko zmyślili. Czy wszelkie trudy nie świadczą o tym, że głosili oni prawdę? Byli u samego źródła i wiedzieli, co jest kłamstwem, a co nie. 


Skoro Jezus nigdy nie istniał, to czy apostołowie i wszyscy chrześcijanie wierzyli w zmyśloną postać? Może nas okłamali?

Zadajmy sobie pytanie, co kieruje kłamcą?

Kieruje nim najczęściej chęć władzy, zaszczytów, pieniędzy, kobiet itd. Teraz pytanie, jaką korzyść mieliby apostołowie ze swojej śmierci? Byli bici, poniżani, wyśmiewani, przepędzani, a w końcu zabijani, bo 11 apostołów zginęło śmiercią męczeńską, a Piotr został ukrzyżowany do góry nogami, czy wtedy nie wyrzekłby się kłamstwa, czy ktoś by się nie wygadał? Osoba powieszona do góry nogami umierała poprzez spływanie własnych wnętrzności do gardła. Ci tchórzliwi apostołowie, którzy uciekli, gdy Jezusa pojmano, 3 dni później z wielką odwagą i wiarą głoszą naukę Jezusa w mieście Jego śmierci! Czy całe to chrześcijaństwo nie powinno się skończyć, gdy pojmano przywódcę Jezusa? Jednak coś przekonało apostołów, aby wierzyć i głosić Jego naukę, coś przekonało zagorzałego prześladowcę chrześcijan, który porzucił wiarę ojców, co było świętokradztwem i grzechem, ale co ich do tego przekonało? Był to zmartwychwstały Jezus, który potrafił przekonać nawet zagorzałych przeciwników. 


dr. Simon Greenleaf, były profesor prawa na Uniwersytecie Harvardu,
rozpoznany wcześniej przez sąd wyższej instancji jako bodajże największy autorytet
w historii w odniesieniu do badania dowodów sądowych, jak również autor
głośnego podręcznika zatytułowanego: „A Treatise on the Law of Evidence” -
(Traktat o Prawie Dowodowym), będącego jednym z najbardziej kompetentnych
opracowań odnoszących się do dowodów wykorzystywanych w prawie sądowym, -
sam dokonał niezwykle skrupulatnego badania tychże dowodów dotyczących
postaci Jezusa i Jego zmartwychwstania. W swojej konkluzji wysunął on wniosek, że: „W każdym niestronniczym sądzie na świecie, istniejące dowody
potwierdziłyby fakt, że Jezus Chrystus zmartwychwstał”. 

“Uznaję siebie za historyka. Moje podejście do Klasyki jest historyczne. I oznajmiam wam, że dowody, co do życia, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa są lepiej udokumentowane niż większość faktów ze starożytnej historii” - E.M. Blaiklock, profesor Klasyki, historyk

Zarzuty stawiane apostołom:

Głupota:

„Czy możemy określić ich wszystkich za naiwnych bezmózgowców? Gdyby nie
posiadali wystarczających dowodów i podstaw, zapewne ich przekonania poszłyby
w zupełnie inną stronę. Wszak nikt przecież nie lubi świadomie się oszukiwać”. Patrząc na retorykę, chociażby apostoła Piotra lub Pawła z Tarsu, z pewnością można wyciągnąć daleko idące wnioski, że byli to ponadprzeciętnie inteligentni ludzie.

Choroba psychiczna:

Ciężko jest uznać ten punkt za adekwatny, gdy zapoznamy się z całym kontekstem sprawy. Skoro apostołowie byli chorzy psychicznie, to jak mogli przekonać tysiące żydów do wiary w Chrystusa, za pomocą olbrzymiej wiedzy biblijnej, tj. proroctwa. Czy wariaci mogą przekonać tak zakorzenionych ludzi w swoim myśleniu i kulturze, jak żydów? Pewna historia głosi, że istniał spór o prawo między rabinami. Jeden rabin miał rację, aż w końcu Bóg nie wytrzymał i odezwał się głos z nieba: „Ten człowiek ma rację”. Rabini po chwili zastanowienia rzekli: „Czy w prawie mamy nakaz, aby słuchać głosu z nieba?” i dalej obradowali. Żydzi poprzez swoje przywiązanie do kultury osiągnęli pomyślność dla swojego narodu, więc tradycja jest czymś świętym, sferą sacrum. To dzięki tradycji żydzi, chociaż tak nieliczni, słabi, lecz pełni nadziei głosili, że będą światłem dla narodów świata, ich religia będzie wyznawana przez wielkie rzesze ludzi. W czasach, gdy istniał cały panteon bogów, którzy byli lepsi lub gorsi, ale nigdy najlepsi; żydzi głosili, że to ich Bóg jest najlepszy i najprawdziwszy. Dlatego właśnie tak dziwnym jest fakt, że żydzi masowo porzucili swoją tradycję na rzecz zgoła innego sposobu wiary.

Kłamstwo:

Ten punkt można łatwo odrzucić, ponieważ apostołowie nie mają żadnych motywów i korzyści, a więc po co kłamać? Czy warto za kłamstwo umierać? Na świecie są fanatycy, którzy umierają za coś, ale oni nie znają prawdy u źródła, np. terroryści muzułmańscy. W przypadku apostołów prawda jest znana, gdyż przecież mówienie, że widziało się zmartwychwstałego człowieka, to albo kłamstwo, albo szaleństwo.
Jeżeli odniesiemy rzekome kłamstwo, co do samego istnienia Jezusa, to jest to tak absurdalne, że ciężko w to zwyczajnie uwierzyć. Istnienie pierwszych chrześcijan jest najbardziej racjonalnym argumentem za istnieniem Jezusa. Chrześcijanie nie wzięli się z kosmosu, nie przybyli z księżyca, a wyszli z Jerozolimy, z miasta, w którym zabito przywódcę tejże przyszłej religii.

„Do ciekawych wniosków prowadzi też analiza treści. Gdyby Ewangelie miały być tekstem  zmyślonym, wówczas niewątpliwie nie pojawiłyby się w nich fragmenty wstydliwe dla  apostołów (jak choćby kłótnie uczniów czy zaparcie się Piotra). Duża część argumentacji „antybiblijnej” opiera się na kwestionowaniu opisanych w niej  faktów historycznych. Twierdzi się np. że niektóre przedstawione w Piśmie miejsca lub osoby  nigdy nie istniały, że urzędy miały inne nazwy itd. Jednak wraz z rozwojem badań  naukowych (w tym archeologii) zarzuty oparte na takich twierdzeniach są systematycznie obalane. Dr Alfred J.Palla wymienia w swojej książce przykłady  takich obalonych argumentów [13]” [14]. 

Przyjęcie prawdy:

Racjonalnym jest przyjąć, że Jezus żył, umarł, i zmartwychwstał, ale przyjęcie tej prawdy zależy niestety od filozofii, którą wyznaje dany obserwator tejże prawdy. Ciężko jest upchnąć w rygorystyczne podejście do świata przez materialistę prawdy chrześcijańskie, mogą one być tylko fałszywe, bo w innym przypadku ten szalony materializm upada. Szalony, gdyż wydaje się tak fanatyczny w swojej genezie, jak twierdzenie panteistów, że Bogiem jest wszystko. Prawda zawsze leży pośrodku i w tym środku znajduje się monoteizm. Cały kontekst wskazuje na to, że być może warto w swoim umyśle zapalić światło dla ponadnaturalności, ale nie tej naiwnej (patrz New Age), ale tej, która wskazuje na Trójjedynego Boga. Trójca dla niewierzących może być rzekomą sprzecznością, która jest godna pogardy. Nie powinniśmy Biblii oczyszczać z owych sprzeczności, gdyż te sprzeczności są przekazaniem prawdy Bożej, która dla niedoskonałego, ułomnego umysłu, może wydawać się właśnie czymś sprzecznym. Nie jestem zwolennikiem tego, aby te prawdy wyjaśniać poprzez analogie wzięte z natury, ale można to porównać do światła, które jednocześnie jest cząsteczką i falą. Tak więc skoro dla światła jest to możliwe, to o ile bardziej dla Boga.

Czy Nowy Testament został stworzony w IV wieku?


Być może uważasz, że powstał w IV wieku, w tym przypadku łatwo byłoby wpisać proroctwa do życia Jezusa, ale co w przypadku, gdy by Kanon Nowego Testamentu powstał już w I wieku? Na dodatek byłby znany wśród wielu świadków, którzy w końcu mogą zweryfikować treść. Kanon powstał w I wieku! Dlatego autorzy mają zbyt mało czasu, aby dopisać proroctwa do życia Jezusa, gdyż jest ich zbyt wiele, na dodatek wszystko musi być spójne. Po drugie żyją świadkowie, którzy mogą zweryfikować treść Nowego Testamentu. Jednak żadne źródła nie sprzeciwiają się relacji biblijnej, nic takiego się nie zdarza. Po trzecie apostołowie dowodzą z Pism prorockich, że Jezus jest Mesjaszem. Skoro owe proroctwa zostały dopisane do życia Jezusa, to wtedy żydzi mogliby Go odrzucić, lecz oni tak nie czynią. No dobrze, ale jakie mam dowody, że NT istniał już w I wieku?

„Cztery Ewangelie powstały w I wieku. Wskazują na to nie tylko odkrycia, ale także ukazany porządek społeczny, polityczny, religijny i ekonomiczny, który odzwierciedla stan sprzed zburzenia świątyni izraelskiej w 70 r. Na przykład Mateusz napisał o obowiązku płacenia podatku na świątynię, który nie obowiązywał po jej zniszczeniu (zob. 17,24-27). Przestrzegał często przed wpływem saduceuszy, którzy przestali istnieć wraz ze świątynią. Opis stronnictwa faryzeuszy też odpowiada sytuacji sprzed 70 r. Z kolei Ewangelia wg Łukasza i Dzieje Apostolskie miały tego samego autora. Dzieje Apostolskie są kroniką życia apostoła Pawła, który zginął za Nerona, co oznacza, że powstały przed 65 r., gdyż inaczej byłaby w nich wzmianka o jego męczeńskiej śmierci. Ewangelia wg Łukasza powstała jeszcze przed Dziejami Apostolskimi, czyli przed 65 r. Badanie tekstu Ewangelii świadczy, że Łukasz korzystał z Ewangelii wg Marka, co oznacza, że powstała ona jeszcze wcześniej. Z takich przesłanek bibliści przyjmują na ogół, że Ewangelie synoptyczne (Mateusza, Marka, Łukasza) powstały przed 70 r., a Ewangelia wg Jana przed 100 r. [15]” .

„Już Piotr pisał o listach Pawła jako o Słowie Bożym (zob. II List Piotra 3,15-16), zaś Paweł cytował Ewangelię wg Łukasza jako Pismo Święte (zob. I List do Tymoteusza 5,18; Ewangelia Łukasza 10,7). Wobec tego już w I wieku istniał funkcjonalny kanon Nowego Testamentu [15]”.

„W II Liście Klemensa mamy cytat z kilku Ewangelii (Mateusza 9,13; Marka 2,17; Łukasza 5,32), które nazwane są Pismem. Musimy więc przyjąć, że około 130 roku uważano je za takie samo Pismo Święte, jak Stary Testament. Tertulian w połowie II w. pisał o czterech Ewangeliach, Dziejach Apostolskich, trzynastu listach Pawła, Liście do Hebrajczyków, I Liście Jana i Apokalipsie. W tym samym wieku Ireneusz wymienił cztery Ewangelie. Napisał: „Niemożliwe jest, aby Ewangelii było więcej lub mniej, niż jest”, przy czym wymienił Ewangelie Mateusza, Łukasza, Marka i Jana. Z II wieku pochodzi tak zwany kanon Muratoriego, który wymienia cztery Ewangelie i większość listów nowotestamentowych. Listę nowotestamentowych ksiąg wymienił także Orygenes (185-254) [15]”.

Chrześcijanie uważali księgi nowotestamentowe za część Pisma Świętego, do którego nie należy niczego dodawać, ani ujmować. Świadczy o tym reakcja na inicjatywę Marcjona z Pontu, który około 135 r. chciał oczyścić Pismo Święte z żydowskiego wpływu. Odrzucił Stary Testament i fragmenty Nowego, które do niego nawiązywały. W odpowiedzi na to Polikarp (69-155), uczeń samego apostoła Jana, nazwał go „pierworodnym Szatana”, a Tertulian (160-255) „myszką, która zabrała się za obgryzanie Ewangelii” [15].

Wiele osób mówi, że przekazywanie ustne jest niedoskonałe, tak jest, ale to nie oznacza, że treść w NTjest skażona. Wielu muzułmanów zna Koran na pamięć, żydzi potrafili przebić szpilką dowolne miejsce w Biblii i z pamięci powiedzieć jaki werset przebiła szpilka! Dodam, że wewnętrzna krytyka NTwskazuje na to, że przed Nowym Testamentem istniały źródła pisane, z których skorzystano.

Co do osoby Jezusa mamy 3 opcje:


1) Szaleniec

Tak wyżej wykazywałem szaleniec nie przekonuje tak wielu ludzi, którzy w końcu głupi nie byli. Szaleńca nie zapowiadają proroctwa, ani nie zmartwychwstaje i nie czyni cudów (o tym świadczy kontekst rozwoju chrześcijaństwa, świadectwa apostołów i chrześcijan). Co do proroctw, to ciężko uznać, że ktoś może zaplanować sobie miejsce urodzenia, sposób śmierci itd.

2) Kłamca

Nie widzę jakichkolwiek motywacji, aby Jezus miał kłamać. Po pierwsze kłamca nie umiera za swoje wymysły (chyba, że jest szaleńcem ^^). Po drugie kłamcy nie zapowiadają proroctwa. Po trzecie nauka Jezusa nijak ma się do kłamstwa. Ciężko uwierzyć, że człowiek o tak wysokich standardach moralnych mógł kłamać. Proszę mi uwierzyć, że jeżeli Jezus popełniłby grzech, to szybko obróciłoby się to przeciwko Niemu. 

W Ewangelii Jana 7:14-18 czytamy: „Tymczasem dopiero w połowie świąt przybył Jezus do Świątyni i nauczał. Żydzi zdumiewali się mówiąc: «W jaki sposób zna On Pisma, skoro się nie uczył?» Odpowiedział im Jezus mówiąc: «Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego. Kto mówi we własnym imieniu, ten szuka własnej chwały. Kto zaś szuka chwały Tego, który go posłał, ten godzien jest wiary i nie ma w nim nieprawości”. 

Z łaciny znamy ciekawą sentencję: „Aut Deus aut malus homo”, co znaczy: Albo Bóg, albo zły człowiek. Gdyby połączyć wszystkie nauki najwybitniejszych psychologów, to i tak mielibyśmy jakąś nędzną podróbę tego, o czym mówi Biblia. Arystoteles nauczał do 40 lat, Platon do 50, Sokrates przez 40, a Jezus jedynie 3. Jednak wpływ 3 letniej nauki przewyższył 130 lat łącznej nauki 3 wybitnych ludzi. Dodając, że Jezus nie pozostawił po sobie ani jednego słowa pisanego. 

Z całą pewnością można powiedzieć, że jeżeli nauka pochodzi od ludzi to wcześniej czy później rozpadnie się lub zwyczajnie będzie wystawiona na bezpodstawną wiarę, jak ma to miejsce, chociażby w islamie (patrz zaprzeczenie śmierci na krzyżu Jezusa, gdy wszyscy historycy potwierdzają relację biblijną). W Dziejach Apostolskich mamy sytuację, w której oskarżeni apostołowie są zwolnieni od sądu. Pozwala się im na dalsze istnienie; sądząc, że jeżeli ta nauka nie pochodzi od Boga, rozpadnie się jak inne:

Pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud, kazał na chwilę usunąć Apostołów i zabrał głos w Radzie: «Mężowie izraelscy - przemówił do nich - zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. Bo niedawno temu wystąpił Teodas, podając się za kogoś niezwykłego. Przyłączyło się do niego około czterystu ludzi, został on zabity, a wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni i ślad po nich zaginął. Potem podczas spisu ludności wystąpił Judasz Galilejczyk i pociągnął lud za sobą. Zginął sam i wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni. Więc i teraz wam mówię: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich! Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem». Usłuchali go” (Dz 5:34-39).

3) Prawdziwy Bóg

To opcja, która z zasady zakłada najmniejszy stopień wiary, aby uwierzyć w nią. Wszystkie przeciwne stanowiska mają to do siebie, że żądają większej wiary, co do swoich wyjaśnień, niż wymaga to sama wiara w relację biblijną. Tezy stawiane przez różnych przeciwników chrześcijaństwa potrafią być tak dziwne, że nie sposób ich uznać za słuszne, a co lepsze dla chrześcijan uargumentować i podać jakieś przesłanki. Dlatego tak ważne w oczach wielu przeciwników jest tzw. przeze mnie masówka, która polega na jak największej ilości wysuwanych hipotez, które swoją ilością mają zamydlić oczy ludziom szczerze poszukującym prawdy. Pokrywanie się relacji biblijnej, wszystkich świadków, apostołów, zapowiedzi Jezusa, i wypełnienie tychże zapowiedzi, samo zmartwychwstanie, dalszy rozwój chrześcijaństwa, krew męczenników, wszystko to potwierdza, że Jezus jest Bogiem. Oczywiście to nadal kwestia wiary, bo przecież wiara nie jest rodzajem przymusu, a dobrowolnym aktem woli. Bóg zawsze daje nam wyjście awaryjne, każde twierdzenie chrześcijaństwa można zanegować, bo w innym wypadku kwestia wolnej woli nie miałby racji bytu. Twierdzeń wiary nie da się udowodnić, tak jak równań matematycznych, gdyż tak jak wyżej podkreślałem burzyłoby to wolną wolę oraz samą ideę egzaminu, w którym każdy z nas tutaj na ziemi bierze udział, tj. odpowiedzenie na łaskę Boga lub nie. Więc kim dla Ciebie jest Chrystus? Deus? (Bóg), malus homo? (zły człowiek), czy może demens? (szaleniec). Wybierz przyjacielu, ale pamiętaj, że to decyzja życia!

Czy Nowy Testament zawiera sprzeczności?

Na początku rozróżnijmy sprzeczność od różnicy. Różnica będzie miała miejsce wtedy, gdy autor nr 1 pisze, że deszcz padał mocno, a nr 2, że padał słabo, to jest różnica. Sprzeczność, gdy autor nr 1 pisze, że deszcz padał, a nr 2, że nie. W NT najczęściej mamy do czynienia z różnicami, a rzekome sprzeczności wynikają tylko z niewiedzy. Proszę zauważyć, że przez setki lat kopiowano Księgi biblijne, ale żaden kopista nie pokusił się o usunięcie rzekomych sprzeczności, jest to godne podziwu, i wiele daje do myślenia. Co do różnic, to proszę zauważyć, że Biblia jest pisana z różnego punktu widzenia, każdy świadek widział to inaczej. Dziwnym byłoby, gdyby wszystko brzmiało identycznie, wtedy podejrzewałbym fałszerstwo, Ty też?

Konkluzja:

Podałem wiele przesłanek za istnieniem Jezusa, a teraz wybór należy do Ciebie. Staraj się otworzyć szeroko oczy, bo być może znajdujesz się w sytuacji człowieka, który zakłada dłonie na swoje oczy i krzyczy, że nie widz. Zdejmij dłonie, a zobaczysz. Konkluzja może być tylko jedna, a mianowicie możemy wątpić w istnienie Aleksandra Wielkiego, Juliusza Cezara, Szekspira, Homera, ale na pewno nie Jezusa. 

Bibliografia:

[1] Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, księga XVIII (wiersze 3,3).
[2] Józef Flawiusz, Starożytności żydowskie, księga 18, rozdz. 5, par. 2.
[3] Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, Poznań; Księgarnia św. Wojciecha, 1979, księga XX, IX, 1.
[4] Cornelius Tacitus, The Annals, red. A.J. Church, W.J. Brodribb, S. Bryant, perseus.tufts.edu, rozdz. XV, 44.
[5] L. M. Book, Skąd mogę wiedzieć, czy Jezus naprawdę istniał?, Logos Media, 2012.
[6] Suetonius; The Lives of the Twelve Caesars, Claudius, rozdz. XXV, 4.
[7] List Mary Bar-Serapiona, https://pl.wikipedia.org/wiki/List_Mary_Bar-Serapiona#cite_note-Cradle-1, dostęp: 18.12.2017.
[8] The Death of Peregrine, 11-13 [w:] The Works of Lucian of Samosata, tom. 4, tłum. H. W. Fowler, Oxford: Clarendon, 1949.
[9] Kelsos z Aleksandrii (Celsus), https://pl.wikipedia.org/wiki/Kelsos, dostęp: 18.12.2017.
[10] Zob. np. Orygenes, Przeciw Celsusowi, tłum. S. Kalinkowski, Warszawa 1977.
[11] L. M. Book, Skąd mogę wiedzieć, czy Jezus naprawdę istniał?, Logos Media, 2012.
[12] Babilonian Talmud, tłum. i red. i. Epstein, Tractate Sanhedrin 43, halakhah.com.
[13] Sekrety Biblii, Alfred J. Palla, 2002.[14]
[14] Wiarygodność Biblii, http://analizy.biz/marek1962/wiarygodnosc.pdf, dostęp: 18.12.2017.
[15] Alfred J. Palla.


Warto doczytać:
1. Josh McDowell, Sprawa Zmartwychwstania, Vocatio Oficyna Wydawnicza, 2010.
2. Josh McDowell, Więcej niż cieśla, Vocatio Oficyna Wydawnicza, 2009.
3. Clive Staples Lewis, Cuda, Media Rodzina, 2010.
4. 

Patryk Kępczyński, 18.12.2017.

Komentarze   

Joah
+1 #1 Kapitalny materiał.Joah 2018-01-05 19:38
Dzieki i niech was Bóg błogosławi!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

WIADOMOŚCI Z FORUM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

STATYSTYKA:

Dzisiaj 81

Wczoraj 149

Przez ten tydzień 81

W tym miesiącu 2136

Razem 90601

Obecnie jest tutaj 30 gości i zero użytkowników.

 

{novideo}
 

Showcases

Background Image

Header Color

:

Content Color

: